Żyjesz?
Ten moment, gdy z łazienki, w której małżonek zażywa kąpieli pod prysznicem, dobiega huk lecących przyborów toaletowych, a ja odruchowo znad dłubaniny różanej wrzeszczę: - Żyjesz??!! - i po sekundzie uświadamiam sobie, jak bardzo to pytanie jest bez sensu, gdyby nieżywy odwrzasnął, że nie...

Komentarze
Prześlij komentarz