Posty

Sójka & bójka

Obraz
Fanów spragnionych wieści  😉  o naszych Złotych Graalach pragnę uspokoić. Graale są. Mają się świetnje. Wprawdzie lekko przystopowały z tupaniem po parapetach, ale tematy Wilga+ nie zmniejszyły aż tak ich zacięcia, po prostu nieco później lądują na parapetach i kontrolują czy jesteśmy nadal zakutani w kołdry: - Tu Figaro! Śpiiijooo? Śpijooo? Whaaat?! - rozbrzmiewa nie o czwartej godzinie a przed siódmą. Może weszły w tryb "wakacje". Chyba, że ja coś przesypiam... Dziś za to mie liśmy ciekawą akcję. Jak zawsze słychać było Figaro oblatującego nasz dom. Ale potem dołączył do jego fletowania skrzek sójki. A te wiadomo to niezłe są czasem bandytki. Figaro oddalił się, zabrzmiał z dystansu. Nastąpiła ostrzejsza pyskówka w krzakach, więc łypnęłam okiem znad rąbka kołdry. Patrzę a Figaro goni sójkę i kieruje ją wprost na okno w sypialni!! Zamarłam bo chłopaki ostro na czołówkę zasuwają. Zamknęłam oko. Sójka spektakularnie wyrżnęła w szybę a Figaro ułamek sekundy przed jej wykone...

Brzuchomówca

Obraz
- Halo ekipa!! Co będziecie jeść na śniadanie? - Płaatkii!! - Niee wieeeem! - Jajkoo! Albo nieee.. Parówki!! - doleciało zewsząd. - Dobraa!! Chodźcie!! Antek? - Tata  Szymon  interweniuje porannie, goniąc śpiochy. - Wstałeś?  - Nie, trenuję mówienie przez sen. - „zasakrazmował” pod nosem średniak, wyłaniając się ze swojego pokoju. Dziś pytanie, dziś odpowiedź. #poranek   #nastolatki   #menu   #niewiem #tydzieńdokońcaroku   #jakżyć   #jakwstać #zapuszczeni   #siedliskonajlepiej

HotHotHotHot

Obraz
Dla kogoś, takiego jak ja, kto organicznie nie znosi upałów, a za upał uważa każdą nieludzką temperaturę powyżej 21 st. C, perspektywa najbliższego tygodnia, o tym galopującym globalnym ociepleniu nie wspominając, jest porażająca. Nie ma gdzie się schować. A może rzucić to wszystko i zostać islandzkim elfem? Poza tym pieruńskim duchotem, to dzień mega pozytywny, dostałam super niespodziankę, odebrałam wyniki rezonansu, wynik zadowalający, wszystko ok, potwierdziły się przypuszczenia, mózg mam.  # siedliskonajlepiej   # zapuszczeni   # zdycham   # islandzkielf

Ko(sz)mary ogrodnika

Obraz
Słychać, a właściwie nie słychać, bo nasi pierzaści sąsiedzi przestali wydzierać dzioby i wreszcie robią coś dla jaj. Słychać za to pierdyliardy komarów, bo jaja nie były uprzejme jeszcze się najwyraźniej wykluć i te kilogramy wizzzzzgoczących udarowo bzyczydełek – zamiast wpadać prost do dziobów tych, którzy by docenili istnienie tego bzyczącego i latającego mikrobiałka – rzucają się na każdą krwistą istotę, która wyściubi nos na zewnątrz.  Niestety albo nasze pierzaste sąsiedztwo, co się nim zachwycałam oniemiała dobrobytem gatunków śmigających, grzebiących, ćwierkających przed oknami, ma w głebokim poważaniu przesyt i klęskę urodzaju, albo nie wyrabia z przerabianiem, albo siedzi na tych jajkach i nie ma komu zbierać. Na nietoperze dziś jeszcze za wcześnie. Chcąc nie chcąc muszę stawić czoła tym rządnym krwi ustrojstwom, co je znoszę tylko dla dobra planety, chociaż wiem, że to tylko jeszcze 31 lat i idę podlać błagające o wodę roślinki, bo przecież dopiero można. Wcześniej s...

Co?

Obraz
Jedziemy autem. Antek przeprosił, że się wyalienuje, bo zamierza słuchać muzyki. Wyraziliśmy pewne ubolewanie, ale z powodu mało kreatywnego podjęcia przez nas rękawicy w postaci rzuconego przez syna: - no dobra, ale o czym chcecie porozmawiać, wdział słuchawki. Nie mija 5 minut, z przeciwległego końca tylnej kanapy dobiega braterskie: - Anteeeek? A Ty nie masz coś za głośno tej muzyki na słuchawkach, hę? - Cooo? - gdzieś Antkowi zadzwoniło, ale nie wiadomo gdzie. - Hania, n ie uważasz, że on tę muzykę ma za głośno? - drążył Piotr. - Coo? - kiwając się do rytmu zacokał raz jeszcze Tolek, nie czekając w sumie na odpowiedź. - Chyba tak, bo słyszę czego słucha. - przytaknęła Piotrkowi Hania. - Cccoo? - dopytywał się Antek. - Że za głośno chyba masz! - powtórzyła Hania. - Cooo? - nie dosłyszał Antek: - Nie słyszę co gadacie, bo słucham muzyki. - wyjaśnił. Jedziemy, jedziemy, zauważamy, że wyminęliśmy przetarte auto: - Aale przetarty bok miał, widzieliście? - rzucił Tata Szymon. - Aha. ...

Sowa

Obraz
"Sowa przyleciała tu wczoraj czy przedwczoraj i zauważyła mnie. Właściwie nawet nie odezwała się do mnie, ale w każdym razie poznała mnie. To bardzo uprzejmie z jej strony." A.A. Milne

Bzz

Obraz
Natura z cytryną i bzem? = syrop z kwiatów bzzzU  🧪 🔝 # siedliskonajlepiej   # zapuszczeni   # bzbzbzbz