Poszliśmy z Pędzlem trochę się poddusić wśród starodrzewia. Cisza w Puszczy. Pewnie dlatego, że właśnie wszystko poduszone. Zwykle, zanim człowiek zrobi pierwszy krok, czujne sójki i cała masa ptasiego drobiazgu przekazuje sobie z dzioba do dzioba alert o naszym pojawieniu się. A dziś nic (komarów też nie było, przypadek?). Dlatego pewnie spłoszyliśmy nieuduszoną jeszcze sarnę, bo ją zaskoczyliśmy w paprociach. Jak ona się cicho i z gracją poruszała. Nawet uciekając w popłochu. Nie trzasnęła nawet gałązka. Staliśmy z Pędzlem w niemym zachwycie, patrząc jak sarna bezszelestnie umyka w zieleń. Wyobraziłam sobie siebie w analogicznej sytuacji. Jak wypruwam z paproci spłoszona i gnam w las i… wypierdzielam się z hukiem już na pierwszych metrach, klnąc siarczyście. Rzucam się, podnoszę, po prostu brnę i nagle znikam zamaszyście, co totalnie psuje cały, spodziewany po dzikim jestestwie wdzięk i grację. Byłam taką sarnią Celestą Barber. Aż się skuliłam na myśl o tym całym domniemanym rumorze i huku i trzasku i łomocie. I chyba bardzo głośno sobie to oczyma wyobraźni wizualizowałam, bo aż Pędzel usiadł i spojrzał na mnie wymownie.
Popularne posty z tego bloga
Piżamowiec
Piżamowiec Antek przyszedł się przytulić: - Mogę śniadanie? - wyhuhał mi gdzieś w kark. - ŚNIADANIE?! O 12?! O, a zębów nie myłeś... - zauważyłam, gdy nieco się odchylił. - Yyhym, bo myję po śniadaniu.. - wyjaśnił, na wszelki wypadek sznurując usta. - A po obiedzie? Bo wiesz, nie będzie śniadania tylko obiad. - poinformowałam. - Nno nie, po obiedzie się nie myje... przecież.. - zaprotestował osobnik w piżamie. No przecież. # zapuszczeni # siedliskonajlepiej # piżamowiec
Sześciofałd
Tata Szymon zaprezentował się w nowej koszuli typu slim. Pofiukaliśmy zespołowo w podziwie. Skromniś poklepał się jednak po wyimaginowanych boczkach, że jeszcze trochę popracuje nad sześciopakiem, na co oczywiście momentalnie zareagowała pozostała część męskiej loży: - Ja to już mam sześciopak. - stwierdził z powagą Antek. - A ja mam sześciofałd! - podciągnął do góry bluzę Piotr, demonstrując pozwijaną na żeberkach chudość. # siedliskonajlepiej # zapuszczeni # sześciofałd

Komentarze
Prześlij komentarz