Od dwóch godzin nie ma prądu i ma nie być jeszcze co najmniej dwie. No to sobie łazimy z komarami, póki jeszcze coś widać. A coś widać.
EDIT: teraz nic już nie widać, a prądu nie będzie co najmniej do północy, bo runęło drzewo na linię energetyczną i usuwanie awarii jeszcze zajmie sporo czasu. Cóż.
Piżamowiec Antek przyszedł się przytulić: - Mogę śniadanie? - wyhuhał mi gdzieś w kark. - ŚNIADANIE?! O 12?! O, a zębów nie myłeś... - zauważyłam, gdy nieco się odchylił. - Yyhym, bo myję po śniadaniu.. - wyjaśnił, na wszelki wypadek sznurując usta. - A po obiedzie? Bo wiesz, nie będzie śniadania tylko obiad. - poinformowałam. - Nno nie, po obiedzie się nie myje... przecież.. - zaprotestował osobnik w piżamie. No przecież. # zapuszczeni # siedliskonajlepiej # piżamowiec
Tata Szymon zaprezentował się w nowej koszuli typu slim. Pofiukaliśmy zespołowo w podziwie. Skromniś poklepał się jednak po wyimaginowanych boczkach, że jeszcze trochę popracuje nad sześciopakiem, na co oczywiście momentalnie zareagowała pozostała część męskiej loży: - Ja to już mam sześciopak. - stwierdził z powagą Antek. - A ja mam sześciofałd! - podciągnął do góry bluzę Piotr, demonstrując pozwijaną na żeberkach chudość. # siedliskonajlepiej # zapuszczeni # sześciofałd
Komentarze
Prześlij komentarz